|
Na Tychy Wisła musi wyjść maksymalnie zmobilizowana i w najsilniejszym możliwym składzie. Inaczej nic z tego nie będzie tak jak wielokrotnie wcześniej.
Niestety kibice o czym pisze Wolfy bardzo łatwo popadają ze skrajności w skrajność. Wystarczy jeden przyzwoity mecz Sukiennickiego, by odwoływać go mega talentem i wunderkindem. I jeden słabszy moment Carbo, by podważać jego możliwości i znaczenie dla zespołu. Nie dziwię się, że Wolfiego to wkurza i apeluje on o oprzytomnienie.
Osobiście wątpię, by Carbo był zdrowy na przyszły weekend - wtedy ta sprawa sama się rozwiąże, bo nikt nie wystawi kontuzjowanego piłkarza do składu. Jop idiotą nie jest. Przykre, że niektórzy wyraźnie życzyliby sobie, aby Carbo taką poważną kontuzję odniósł, bo wtedy częściej mogliby oglądać swojego mitycznego wunderkida w akcji. Jako dużo gorszy piłkarz musi on liczyć na takie okazje i absencje.
To samo widać też w przypadku Alfaro. Niektórzy są ewidentnie głusi na to, że Jop w swojej taktyce na lewe skrzydło potrzebuje zawodnika, który:
a) umie celnie dośrodkować (nawet jeśli tylko z prawej nogi po złamaniu akcji do środka)
b) myśli na boisku
c) potrafi utrzymać się przy piłce i wyjść z nią spod krycia
d) jest pracowity i aktywny w grze bez piłki
e) dobrze się ustawia, zarówno by zamknąć rywalom przestrzenie na wyprowadzenie akcji jak i by stworzyć kolegom możliwości podania, szczególnie po odbiorze w środkowej strefie
f) potrafi bronić, odbierać piłki i wydajnie pressować
g) wydajnie wspiera lewego obrońcę w defensywie. Na tyle skutecznie, że gdy gra, nie tracimy wielu bramek po akcjach tą stroną boiska rywali, ba, bardzo mało sytuacji bramkowych są oni w stanie tam stworzyć. A Mikulec czy Kiakos grają czasem bardzo ofensywnie.
h) umie podać prostopadle
Jop i tu wie co robi i nie bez powodu go regularnie wystawia. Alf ma fatalny strzał i obecnie na pewno nie jest w najwyższej formie, ale mimo to jest jedynym zawodnikiem z obecnej kadry Wisły, który jako skrajny pomocnik może wypełnić wszystkie powyższe punkty na murawie. Więc mnie nie dziwi, że gra i uważam to za słuszny, racjonalny wybór trenera. Poważne mankamenty ma również każdy inny możliwy kandydat na tą pozycję.
Ostatnio edytowane przez Markus : 29.10.2024 o godz. 19:25.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|