wolfy napisał(a):

Matko, jak Wy się nie uczycie nigdy i niczego. Ile drużyn się z nami przełamało?
Musi wyjść najlepszy skład i zagrać ba 100%. Nie chcę znowu oglądać radości kilku pajaców na tym forum po porażce albo czytać że trener GKS-u rozpracował Wisłę 
Jak Carbo nie może grać to oczywiście nie zagra, w innym wypadku musi wyjść najlepszy możliwy skład. W tym wypadku może to oznaczać Kutwę i Biedrzyckiego, bo akurat Uryga i Łasicki to nie są asy których obecność daje jakąś gigantyczną przewagę. Za to Carbo - tak.
Igbekeme dostał dwa żółtka bo musiał non stop asekurować Sukiennickiego, który jak na siebie zagrał dobrze, ale to nie poziom Marca. Ja wiem że psychofani już pisali że "to ten moment kiedy nasz młody superzdolny" itp. pierdoły, ale może jednak nie.
Za mecz z GKS jest dokładnie tyle samo punktów co za Petrochemię i Łęczną.
P.S. Ja nie zamiaru pieścić się z patologicznymi jednostkami które radośnie uaktywniają się tylko kiedy nie idzie. I nie jest to żadne ad personam tylko opis rzeczywistości. Wystarczy przeczytać Twórczość sorino czy sandomingo na tym forum (bo Jagul i Jaroo1 to prostsze przypadki, nie ważne o czym rozmowa - oni i tak piszą o Królewskim ).
To że tu płaczków i histeryków jest nadreprezentacja to zresztą inna broszka. Oj jaka ta Petrochemia mocna, pewnie nawet lepsza niż Termalika Banda nieciosanych drwali na kartoflisku, która aktualnie dobrze punktuje z innymi drwalami.
A brutalna prawda jest taka że jak nam mecz nie wyjdzie to punkty możemy stracić z każdym, ale nikt nie jest w tej lidze dla nas za mocny. Tutaj każdy może wygrać z każdym. Dorabianie do tego ideologii jest bez sensu.
|
zgadzam się z jednym
(to i tak duzo)
z Tychami musi zagrać podstawowy skład, bo punktów i tak dużo już uciekło
Carbo będzie zdrowy, niech gra
to samo Kiakos czy ktokolwiek inny
oglądnąłem cały mecz Tychów ze Zniczem, dżizas co za męka
są do rozwalcowania na miętko bo są beznadziejni, ale potrzeba maksymalnej koncentracji i podstawy w składzie
prezentów rozdawać nie ma co