Cymes napisał(a):

Powtórzę po raz kolejny. Obrona, którą mamy w zupełności wystarczy na tą ligę jeśli wysoki pressing będzie działał. Jeśli nie...Napiszę inaczej, wiesz co się wydarzy jeśli przyjdą tu lepsi obrońcy tak jak chce wielu ludzi? Nic się nie wydarzy. Dalej będą chcieli, żeby przyszli lepsi obrońcy.
Polecam obejrzeć Barce z Bayernem z zeszłego tygodnia. Chociaż skrót. Nawet to wystarczy, żeby wysnuć dość banalny wniosek. Wygrała drużyna, która skuteczniej wrzucała piłki za kołnierz wysoko ustawionej obrony przeciwnika. Na pierwszy rzut oka, bo jak puścisz sobie jakąś głębszą analizę na yt to perspektywa się trochę odwraca i w zasadzie wszyscy dochodzą do konkluzji, że w rzeczywistości wygrała drużyna, która wrzucanie tych długich piłek skuteczniej utrudniała przeciwnikowi wysokim pressingiem na większej intensywności. Można dojść do pozornie zwariowanego, ale jak najbardziej słusznego wniosku, że w Bayernie na stoperach mogli w zasadzie wyjść Biedrzycki z Urygą, bo poza tym, że Raphinia uciekałby im na 6 zamiast na 3 metry w sumie wyszłoby na to samo.
Chcesz się o coś martwić. Martw się, żeby nasz wysoki pressing działał, bo bez tego cała reszta będzie się sypać jak domek z kart. Natomiast Jarochowi przerwa zdecydowanie się przyda, bo po Rodado to najbardziej eksploatowany zawodnik tej jesieni.
|
Cymes, no nic odkrywczego tutaj nie napisałeś. Każdy kto rozumie zasady gry w piłkę nożną wie, że odebranie piłki przeciwnikowi przed jego polem karnym jest lepsze niż odebranie jej na własnej połowie. Chodzi o to, że - jak potwierdza to obecny i przeszłe sezony, niezależnie od tego kogo mamy w kadrze - my nie jesteśmy w stanie w taki sposób funkcjonować na co dzień i grać tak w piłkę "długoterminowo" czyli kilka meczów z rzędu. Nie mówiąc o całym sezonie. U nas zawsze będzie to wyglądało tak, że wysoki pressing będzie przeplatany prostymi stratami w środku pola czy na skrzydle. Lepszy obrońca w linii defensywnej pozwoli nam natomiast na częstsze odebranie piłki przeciwnikowi jak już ją stracimy w środku pola. Ewentualnie mądrym ustawieniem się przetnie podanie przeciwnika albo chociaż nie zarobi głupiej żółtej albo jeszcze głupszej czerwonej kartki jakąś kuriozalną interwencją osłabiając zespół.