Jestem pozytywnie zaskoczony, szczegolnie, że mecz z łęczną dane mi było obejrzeć i faktycznie wyglądaliśmy tam fatalnie. Cieszy, że w klasycznie wiślackim stylu ta porażka nie determinowała końca udanej serii i udało się łatwo podnieść już w kolejnym spotkaniu. Z poważnym przeciwnikiem na wyjeździe to chyba wygraliśmy ostatnio z Motorem ponad rok temu, chyba, że kogoś pominąłem to niech mi przypomni, także tym bardziej fajnie.
Wciąż jednak nie przesadzałbym z hurra optymizmem. Miejsce w tabeli wciąż mamy dosyć średnie (nawet dopisując sobie 6 pkt za zalegle mecze), ale powiedzmy, że może powoli zaczynam troszkę pozytywniej patrzeć w przyszłość, co przychodzi mi z wielkim trudem w ostatnich latach.
Teraz gks na rozkladzie, żeby tylko nie odwalić typowej "logiki 1 ligi" czyli dać się przełamać beznadziejnym Tyszanom i to do tego u siebie. Łatwo nie będzie, z nimi w tej lidze gra się nam bardzo ciężko o czym świadczą statystyki. Mamy z nimi bilans 1 - 0 - 3, takze spacerku nie bedzie, ale liczę ze uda się pomścić 2 porażki z zeszlego roku
