Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 28.10.2024, 04:37
Książę Palownik napisał(a):Wyświetl post
Weźcie pod uwagę, że Płock praktycznie nie atakował podaniami po ziemi, żadnego ataku pozycyjnego, praktycznie same dzidy na pałę. Więc Kutwa i Biedrzycki mieli dość ułatwione zadanie. Typowa rąbanina w powietrzu.
Acha. A kto w pierwszej lidze gra inaczej?

Pisałem to do znudzenia - jeśli młody nie jest w stanie wygrać rywalizacji na poziomie pierwszej ligi z naszymi leszczami to nic z niego nie będzie. Kutwa dał mocny sygnał że on rywalizację z resztą naszych stoperów (poza Colleyem, bo to inna liga) może spokojnie podjąć. Na poziomie pierwszej ligi.
Zagraliśmy z czołową drużyną przed którą pajace i toksyczni prowokatorzy na wyścigi zgadywali ile to dostaniemy do przerwy od mocarnej Petrochemii. Wyszedł Kutwa (z konieczności, bo Łasicki do regularnej gry się nie nadaje) i wyczyścił. Szukanie akurat po tym meczu dziury w całym to już jest - nie oszukujmy się - kurestwo.

Czy to znaczy że Kutwa jest wunderkidem, zarobimy miliony itp. bełkot odklejonych? Raczej nie. Ale wszedł drugi junior w pierwszym składzie, zagrał 90 minut w wygranym meczu i pokazał klasę. To jest ważne i potrzebne żeby ławka nie zaniżała poziomu.

Biedrzycki, enfant terrible Wisły też dziś zagrał na bardzo dobrym poziomie.

Trzeba przyznać Jopowi że nie jest odklejeńcem jak niektóre legendy i nie próbuje młotkiem wkręcać śrub (i vice versa). Trudno żeby Kutwa brylował na rozegraniu, to tylko chory umysł mógł wymyślić. Stoper? Przy naszej nędzy na tej pozycji? Jasne.
Nawet jak zawali to nikt zdrowy na umyśle nie powie że "Uryga/Łasicki/Biedrzycki by to na pewno wybronili"
Ostatnio edytowane przez wolfy : 28.10.2024 o godz. 07:05.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując