Coś płaczków wymiotło
Jak się prześcigali w szyderczych tekstach po Łęcznej, bredząc niemiłosiernie. Teraz buźki w kubeł i bulgotać
Znowu prostaki zamiast przygotować boisko do gry wpuścili nas na pastwisko, może lekko równiejsze niż w Łęcznej, ale przygotowane do gry nie było.
Leszcze z Płocka... nawet w okręgówce przed meczem murawę się walcuje żeby była równiejsza, ale jak się w piłkę nie planuje grać tylko kopie na aferę od pierwszej minuty meczu to równe boisko do niczego nie jest potrzebne. Tylko czekam aż jakiś mundry stwierdzi że to "specyfika 1 ligi". Bardzo dobrze że Jop i drużyna znaleźli sposób na taki sabotaż.
Najważniejsze to postawa bramkarza, jeżeli ktoś dopatrywał się talentu u Biegańskiego to tutaj powinien dostać orgazmu

. Szybki, dobry technicznie, nieźle się ustawia. Strzał który złapał w momencie kozła pod koniec meczu dowodzi że bronić potrafi, bo 90% bramkarzy nawet by nie próbowało go łapać. Jest jeszcze elektryczny przy grze nogami ale na takim kartoflisku nie ma się co dziwić.
Zaczynamy wypracowywać "tryb wyjazdowy" czyli sposób gry w warunkach w których grać normalnie się nie da. Mniej krótkiej gry, mniej prowadzenia, piłka górą, zgranie, przebitka, strzał z daleka. Najwyższy czas.
Jak z miesiąc temu pisałem że Kutwa to będzie nasz stoper na lata to dowcipasom nie było końca, płaczki prześcigały się w durnych komentarzach, a co się okazuje? Chłop nie dość, że trzyma poziom w obronie, to jeszcze może być poprzez wprowadzanie piłki bardzo niewygodny dla przeciwnika.
O Kiakosie już dużo powiedziano. To letnie okienko okazuje się całkiem całkiem. Reasumując. Dobry mecz, bardzo dobry wynik.