|
W tym meczu zadziałały dwie rzeczy, które u nas ostatnio nie działały.
- dośrodkowania z rzutów rożnych
- mózg Biedrzyckiego
A tak na serio, Kiakos może i jest chaotyczny i nierówny, ale nogę przy stałych fragmentach gry ma świetnie ułożoną. Rzucił dziś 3 ciastka, 2x padł gol i raz strzał w poprzeczkę. To więcej dobrych dośrodkowań ze stojącej piłki niż Baena, Rodado, Kiss i kto tam jeszcze u nas wcześniej wrzucał wykonali przez całą obecną rundę.
My dziś jak oddawaliśmy przeciwnikowi pole to się głębiej cofaliśmy. W takiej grze Biedrzycki czuł się jak ryba w wodzie, wygrywał prawie wszystkie pojedynki czy to w powietrzu czy na ziemi.
Zmiana Carbo na Sukiennickiego - mimo wielu hejterów tego drugiego - bez znaczącej straty na jakości w środku pola. Nawet wydawało mi się, że optycznie zaczęliśmy przeważać właśnie po tej zmianie.
Kutwa dziś bardzo pewnie.
Najbardziej mnie dziś irytował Jaroch. Notował głupie straty, w ofensywie większość akcji psuł. Jeden dobry strzał z dystansu, a tak to chłop był wręcz tragiczny.
Baena dziś się skompromitował tą dobitką z 4 metra - nie wiem, co on tam usiłował zrobić, wystarczyło trafić w bramkę, nawet lekko.
/Edit : Zapomniałem pochwalić oczywiście Rodado. 2 gole, słupek, poprzeczka. Kurcze, świetny był. POTM.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 27.10.2024 o godz. 18:26.
|