|
Wyniki są do d*py, z finansowego punktu widzenia Synerise nie broni się niczym oprócz kilkunastoletniej opowieści o start-upie, który kiedyś odpali. Zawsze pozostaje gdzieś w tle możliwość, że coś użytecznego tam rzeczywiście budują i kiedyś może nawet zbudują jeśli ktoś im nie odetnie kurka z pieniędzmi (rozliczenia aktywne jak rosły, tak rosną - nikt im tego znowu nie podważył, a moda na AI wydaje się raczej rosnąć niż zanikać), ale to ciągle firma, która na tu i teraz nie jest w stanie zarobić nawet sama na siebie.
Podobnie jak Wisła. Z tym zastrzeżeniem, że Wisła byłaby w stanie zarabiać, gdyby zarządzający nią potrafił podejmować odpowiednie decyzje w odpowiednim czasie. Co do Synerise - nie wiem czy taka możliwość w ogóle istnieje z tym, co tam sobie wyprodukowali - teraz czy w przyszłości.
Gdybym był Królewskim i miał realne oferty sprzedaży Synerise za choć ćwierć tych kwot, którymi się publicznie posługuje, oddałbym ją z pocałowaniem ręki.
|