ciacho napisał(a):

To jest właśnie clue problemu Wisły. Wisła i za Rude i za Moskala i teraz gra tak jak ustawi / nie ustawi sobie ją przeciwnik. Terma wyszła zesrana to ją sklepaliśmy. Łeczna wyszła z pazurem to robią się męki i dośrodkowskoza. Po 10 początkowych minutach każdego meczu juz mniej więcej widać jak się on zakonczy.
Choć eksperci twierdzą, że za Jopa tak już to nie wygląda i on dostosowuje taktykę do przeciwnika.
|
Obiektywnie to Wisła akurat za Rude miała momenty gdy wykazywała się jakaś elastycznością taktyczna - szczególnie w meczu z Miedzią, w Gdynii czy finał PP. Za RS przypominam sobie chyba tylko mecz z Motorem 4-1. Reszta raczej na jedno kopyto.
Żeby realnie ocenić elastyczność Jopa musi mieć chociaż tą rundę do końca na ocenę. Przy czym to kogo zastał w obronie stwarza mu masę ograniczeń.
Jeśli Wisła chce grać wysokim pressingiem i z chęcią dominowania rywali to poza meczem z Płockiem będzie miała ku temu okazję w ostatnich 7 spotkaniach rundy. U siebie podejmujemy mocnych rywali, ale akurat takie mecze nam wychodzą. Gorzej z wyjazdami na pastwiskach.