|
Błagam, przestańmy narzekać na stan boisk przeciwników bo mnie krew zaleje. Pamiętam jaki raban był z tego powodu w przegranym meczu z puszczą. Jak się okazało 3 miesiace pozniej, u nas na murawie jak stół najebali nam jeszcze bardziej. Takie są realia tej ziemniaczanej ligi i tyle. Albo się do nich dostosujemy, albo rozwiążmy klub, bo inaczej do ekstraklasy się nie da awansować jak grając w 1 lidze z ziemniaczanymi drużynami na kartofliskach. I choćby skały srały, stan tych .......ników się nie zmieni.
|