Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 21.10.2024, 23:15
wolfy napisał(a):Wyświetl post
(...)
OK, trzeci raz zignorowania pytania o rozliczenie odhaczony.

Chyba wprowadzę nową "zabawę" - liczenie w ilu postach Ty i Markus będziecie unikać rozliczenia swoich słów.

wolfy napisał(a):
jak można zinterpretować słowa "miał drobny uraz w początkowej fazie tygodnia"? Że mogło to być maksimum dwa-trzy dni (początkowa faza) i w żaden sposób nie wpływało na dyspozycję.
Tak też można, jak najbardziej.

Można też spróbować wyjść poza interpretację jednej frazy i spróbować ją osadzić w kontekście pozostałych wypowiedzi Sobolewskiego w tym temacie. 2-3 dni początkowej fazy tygodnia to połowa okresu przygotowawczego do meczu. A ten sam Sobolewski mówił wtedy o mikrocyklu do przeprowadzenia. Mówił też o tym, że dał mu odpocząć, co mogło sugerować, że był problem ze zmęczeniem. Można też się zastanawiać nad tym, czy po powrocie do treningów trenował od razu normalnie, co wydłuża okres nieuczestniczenia w pełnym treningu. Można też interpretować, że skoro Sobolewski mówił o "sprawiedliwości", to ten okres był znacząco długi na tle całego tygodnia przygotowań jego idiotycznej taktyki na tamten mecz. Można też zauważyć, że Igbekeme w kolejnym meczu wszedł na końcówkę za kontuzjowanego Sapałę i zagrał całe 9 minut, a w jeszcze kolejnym wszedł dopiero na drugą połowę "z musu", co sugeruje że w tamtym czasie mógł mieć jakieś ciągnące się problemy zdrowotne. Wiele rzeczy można.

Ale niechby, załóżmy, że nie mam racji, Ty masz rację, nie było żadnego liczącego się urazu, nie było żadnej istotnej przerwy w treningu, nic nie wpływało na dyspozycję Igbekeme i były tylko chore zasady Sobolewskiego albo zwykłe widzimisię, które sprawiły, że nie wystawił go z Sosnowcem. Zagalopowałem się, przeszacowałem znaczenie słów Sobolewskiego o urazie i braku treningu, przyznaję się, posypuję głowę popiołem. Mogę przyjąć tę wersję, nie zależy mi, bo jest praktycznie nieistotna dla meritum tamtej dyskusji.

I tak na końcu okazuje się, że zdrowy czy nie, po pełnym treningu czy nie, o dwie klasy lepszy od zmienników czy nie, za słaby na Wisłę czy nie, kiedy Igbekeme ostatecznie wszedł w kolejnym kluczowym meczu, to g*wno zrobił dla awansu, ba, zamiast tego zawalił dwie bramki w Puszczą. A bez niego kolejkę wcześniej wygraliśmy gładko z Łęczną. Tyle całej wielkiej teorii o wielkim błędzie posłania Igbekeme na trybuny.

Jego (nie)obecność w Sosnowcu, czy była uwarunkowana obiektywnymi sprawami związanymi ze stanem zdrowia, przygotowania treningowego, dyspozycją czy po prostu tym, że Sobolewskiemu coś akurat strzeliło lub nie, do głowy, niczego nie gwarantowała, niczego znaczącego nie zmieniała. To, że nie pyknęliśmy wtedy Sosnowca było efektem tego, że po szybko strzelonej bramce, po rozmowie w szatni, na drugą połowę cała drużyna wyszła na miękkich nogach, łącznie z Sobolewskim przy linii. Nic nie wskazuje na to, że akurat wystawienie Igbekeme mogło to odmienić w jakikolwiek sposób.

I o tym pisałem w tamtej dyskusji. Kwestia treningu była tylko dodatkiem, który sugerował, że mogły być dodatkowe, obiektywne powody do niewystawienia Igbekeme w tamtym meczu, który - jak to na tym forum - urósł do rangi życiowego sporu, bo ktoś się uparł, że to ma jakieś znaczenie dla oceny tego, czy Igbekeme uniósł presję.

No kurde - nie uniósł. Pokazał to i w kluczowych meczach z Ruchem, i z ŁKS-em, i z Puszczą. Nic w nich nie zmienił, nie licząc paru straconych bramek, w które był zamieszany, oczywiście.

Cytat:
Śmieszne że ktoś tak manipulujący faktami kiedy zostanie złapany ma jeszcze czelność kogokolwiek pouczać. A już szczególnie w kwestii przyznawania się do błędu czy przyznania komuś racji...
Bodajże na poprzedniej stronie napisałem, w którym miejscu się z Tobą zgadzam.
Bodajże na tej stronie przyznałem, że nie jestem w stanie określić ile trwała ta przerwa w treningu.
Pewnie nie zauważyłeś albo nie zapamiętałeś.

Tu leży różnica.

Bo ja do dzisiaj nie mogę się doprosić, żeby Tobie i Markusowi przeszło przez klawiaturę, że coś wam nie pykło, kiedy wywoływaliście mojego nicka.
Ostatnio edytowane przez MaLk : 21.10.2024 o godz. 23:24.
Odpowiedz cytując