Mnie chodzi, że po golu Zwolińskiego gość jest pierwszy na posterunku i grzeje temat ale jak Sobczak coś walnie to cisza

Balonik to będzie dmuchać w maju (jeśli wciąż będziemy w grze o cokolwiek). My mamy zdolność do wyjebania się nawet do ostatniej prostej, więc nie ma co się przesadnie ekscytować.