Jaroo1 napisał(a):

Mnie to dziwi jedno. Jak można się cieszyc z obecnych wyników i tu jeszcze o Jopie dobrze mówić uprawiając wcześniej politykę jakoby PMSy to było dno, że tylko trenerzy z zagranicy się znają na robocie i mogą to uratować i że polskich piłkarzy trzeba się pozbyć bo też są dnem.
Gdzie wy macie honor pisząc teraz dobrze o Jopie?
|
Czyli twierdzisz że Jop to przedsrawiciel PMS i skupia się na murarce, konterce, "podostrzaniu", SFG i przeszkadzaniu przeciwnikom? Bo to są wyznaczniki tego prześmiewczego określenia.
Kasperczak, Skorża, Smuda nigdy do PMS nie byli zaliczani, za to Probierz, Ojrzyński, Michniewicz już tak. Pamiętam największy chyba gównomecz w historii między Cracovią a Lechią który polegał z obu stron na próbie wyłudzenia rzutu wolnego i wrzutce w pole karne. Nawet z połowy.
U Jopa tego nie zaobserwowałem.