|
Mózg i teorie drozda są na tyle plastyczne, że w zależności od potrzeby możne on powiedzieć/napisać wszystko.
Tu wlansie dał przykład żonglerki PMSami. To dlaczego no name Albert Rude vel Alfons z Kostaryki był ceniony i nazywany czymś spoko, skoro to typowy przykład PMS z Hiszpanii z który doby był do teoretyzowania, bajeczek (niczym Sobol najlepiej znajacy się na taktyce) a tak na prawdę to w d był i i g widział. Jeśli już tak stopniujemy kto jest PMS i kto jak pracuje to Rude jest nikim a nie trenerem. A już na pewno nie jest żadnym przedstawicielem hiszpańskiej mysli szkoleniowej.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|