Kurz napisał(a):

|
Jop nie jest cudotwórcą. Po prostu został trenerem w dobrym momencie. Po pucharach i 3 miesiącach rozgrywek, w czasie których przynajmniej niektórzy nowi zawodnicy musieli zanotować wzrost formy i nadrobić zaległości. Do tego do zdrowia powrócił Alfaro i rzutem na taśmę zakontraktowaliśmy Igbekeme. Nie wiem czy Moskal zdecydowałby się na ruch z bramkarzem, gdyby miał sytuację kadrową/zdrowotną, jak obecnie, ale brak potrzeby z korzystania z usług Starzyńskiego, Sukiennickiego, Młyńskiego, Gogóła czy Kutwy to już połowa sukcesu. Nie wypada się cieszyć z nieszczęścia innych, ale istotna była również kontuzja Dudy. Bez niej najpewniej nie zatrudniliśmy Igbekeme. Więc szczęście w nieszczęściu...
|
To, że Jop nie jest cudotwórcą to oczywiście prawda.
Z drugiej strony patrząc na mecze, to mam wrażenie, że ustawił drużynę zgodnie z posiadanym materiałem, a nie próbuje wymuszać na drużynie ustawienia, do którego nie ma wykonawców. Co było w szczególności widoczne przy Sobolu.
Czy reszta to kwestia szczęścia? Nie mam pojęcia ale raczej wątpię. Być może również kwestia zarządzania szatnią czy dogadywania się z właścicielem.
Ale jak ma przez szczęście utrzymać średnią 3,0 do końca kwietnia to ja jestem ZA!