@MaLk - jasne, byłeś największym przeciwnikiem Sobolewskiego, ramię w ramię ze mną. Tylko jakoś tego nie pamiętam, ale na pewno tak było.
Igbekeme to nasz najlepszy pomocnik, ze świetnym podaniem, przyjęciem i dryblingiem. Ma jednak dwie gigantyczne wady: nie jest młodym (z definicji więc - zdolnym) Polakiem i sprowadził go Kiko. To sprawia że jest z automatu winny porażki u ludzi takich jak Ty.
Problemen za czasów Sobolewskiego z Igbekeme był Sobolewski. Ten antytalent trenerski ustawiał drużynę tak że każda strata w środku pola to była z automatu groźna sytuacja. Pozbył się ze środka pola kolesia który awansował ze swoim zespołem do pucharów (ku aplauzowi ignorantów na forum) żeby potem uparcie stawiać na defensywnej pomocy na stopera.
Straty w środku pola to norma jak się gra prostopadłe piłki, problem pojawia się kiedy cała drużyna, włącznie ze stoperami jest ustawiana poziomo bez asekuracji.
TL;DR - tacy "znawcy" jak Ty mylą skutek z przyczyną, a Twoja "analiza" nie jest warta czasu jaki jej teraz poświęciłem. Chęć wybielenia kolesia który nigdy nie powinien prowadzić Wisły i udowodnienia że Kiko jest do dupy sprzyjała powstawianiu takich postów, które - niestety - bardzo słabo się zestarzały.
A teraz jesteśmy w ciekawym miejscu. Okazuje się jednak, że niekoniecznie "Hiszpanie" źli, ba - odpowiednio ustawieni mogą robić pozytywną różnicę na boisku. I cały ten bełkot, te pseudoanalizy są bezwartościowe (niektórzy posuwali się do twierdzeń że piłkarze zagraniczni są za słabi psychicznie na pierwszą ligę

). Co bystrzejsi zauważyli że taki Villar jednak w Ekstraklasie gra, a u nas wielu go bez żalu żegnało... Wyszydzany Baena wchodząc z ławki ma w kilku meczach więcej asyst i hroźnych sytuacji niż taki Starzyński (podobno ten sam poziom

) przez całą karierę itp itd.
Wisła właśnie totalnie zdominowała lidera pierwszej ligi tak, że ten wyglądał jak jakaś zbieranina z A klasy. Dziwnym trafem Igbekeme był najlepszy na boisku, podobnie jak w poprzednich meczach. Albo w jeden sezon poprawił wszystkie te mankamenty jakie rzekomo posiada wg. Ciebie, albo wreszcie ktoś to normalnie poukładał, z asekuracją i grą obronną.
I szkoda mi więcej czasu na Ciebie i Twoje "analizy". Jeżeli Jop będzie kontynuował zdroworozsądkową pracę to będzie jeszcze sporo rzeczy które będziesz musiał bronić, wbrew faktom. Żaden problem, masz praktykę.
Ale ten Jop, tyle świetnie uargumentowanych teorii psuje. Mógł zostać Moskał, liczylibyśmy teraz punkty potrzebne do utrzymania, ale przynajmniej grałby Sukiennicki, Starzyński i reszta talentów.
TL;DR Miałeś oczywiście rację, to rzeczywistość się myli.
P.S. W temacie meczu jeszcze: szokujące jak szybko nasi piłkarze załapali taktykę Jopa, kiedy takiemu Sobolewskiego dwa obozy przygotowawcze nie wystarczyły. Może dlatego bo
przez całą dotychczasową karierę tak grali u innych trenerów? Czyżbyśmy wreszcie trafili trenera który nie próbuje wkrętarką wbijać gwoździ, przy akompaniamencie narzekań krakowskich dziennikarzy i kibiców że "do dupy te hiszpańskie gwoździe, w ogóle się nie wkręcają"?
Czas pokaże. Początek bardzo obiecujący.