Wyświetl pojedynczy post
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#426
Stary 19.10.2024, 12:15
Jak mnie ktoś zapyta, kto zrobił postęp u Moskala, to mam duży, duży problem, żeby wskazać jakieś nazwisko. Gdy ktoś zapyta o postęp przy Jopie, to w ciemno powiem: Mikulec. Wieszano tu kilka tygodni temu psy na tym zawodniku, a za nami kolejny mecz, gdzie gość biega sprintem przez pełne 90 minut i napędza nasze akcje raz po raz lewym skrzydłem. Dosłownie: inny zawodnik. Zresztą, w ogóle cała linia obrony wygląda zdecydowanie lepiej i dojrzalej. Również, gdy stoperzy wchodzą na stałe fragmenty gry, to nie dla zasady, ale z konkretnymi pomysłami taktycznymi.

To że piłkarze czują się lepiej i ufają swoim umiejętnościom to widać też po tym, że taki Baena przy swojej pierwszej asyście złamał wczoraj akcję do środka, czym - przyznaję - zupełnie mnie zaskoczył, bo zawsze krytykowałem go, że ma jeden i tam sam zwód z odejściem w stronę linii końcowej, na który łapią się już tylko jakieś totalne lebiegi. A że większą część meczu grał jego kosztem Alfaro, to też ewidentnie kwestia taktyczna, bo Jesus dużo więcej i agresywniej pracuje w defensywie i sensownym pressingu, zamykając przestrzenie do rozegrania. Baena mając zatem więcej miejsca w późniejszej fazie meczu jest w stanie zupełnie zamęczyć w ostatnich minutach przeciwnika swoimi rajdami z piłką przy nodze, nawet gdy bywają często bezowocne.

Jasne, ktoś powie, że to tylko jeden mecz. Ale nie pierwszy, w którym Mariusz Jop pokazał, co to znaczy zrozumienie specyfiki konkretnych jednostek i wyeksponowanie atutów piłkarzy. Piłkarze szczerze mówią, że czują się pewnie i wiedzą, co mają robić. I wiecie co? Tyle warci są w praktyce trenerzy typu jakiś no-name z Kostaryki czy inne wynalazki razem z ich specjalistami-asystentami, którym też klub później płacić musi. Dziękuję, dobranoc.
Odpowiedz cytując