Witalis napisał(a):

|
Kłamać może ktoś, kto celowo mówi nieprawdę, a ja nie miałem intencji kłamać na forum dla 20 osób na temat tego, co napisał jakiś anonimowy koleś, fan trenera Rude. Mogłem co najwyżej się pomylić.
|
I kolejne kłamstwo tym razem pt. "fan trenera Rude". Walenie takich tekstów to coś więcej niż pomyłka. Więc nie kupuję tego tłumaczenia.
Wklej choć jeden mój wpis w którym piszę, że Albert Rude jest wspaniałym czy idealnym trenerem i w którym na przykład chciałbym, aby trenował dalej Wisłę po poprzednim sezonie lub wrócił do Wisły po zwolnieniu Moskala.
Czekam z niecierpliwością.
Z moich wypowiedzi jednoznacznie wynika i wynikało, że jestem za budową drużyny Wisły w oparciu o piłkarzy znacznie lepszych jakościowo i lepiej wyszkolonych niż większość tych Polaków, którzy biegają po pierwszoligowych boiskach. Niekoniecznie muszą być oni Hiszpanami, jeśli nasz dyrektor sportowy mógłby znaleźć ich w jakimś innym kraju, w którym miałby rozeznanie. Mam wkleić kolejne?
Tak się jednak składało, że w ostatnich latach mieliśmy Dyrektora Sportowego, który miał rozeznanie tylko akurat w Hiszpanii, więc w tej sytuacji idiotyzmem byłoby zakładanie, że jest możliwa budowa drużyny w oparciu o jakiś inny dobrze rozeznany rynek. Poza tym akurat Hiszpanie generalnie sprawdzali się i nadal sprawdzają w Polsce.
Gdyby na miejscu Kiko był na przykład jakiś Francuz, to samo pisałbym o budowaniu drużyny w oparciu o czerpanie z francuskiego rynku, gdzie szkolenie zawodników również jest na wyższym poziomie niż w Polsce, bo i tam w niższych ligach łatwo byłoby znaleźć takich grajków, którzy potrafiliby więcej niż przykładowi Młyński, Sobczak, Olejarka, Biedrzycki, Uryga, Broda, Łasicki itd. Moltenis już to udowodnił.
Droga stawiania na zawodników z niższych ligi jakiegoś kraju o właśnie bardzo dobrym szkoleniu nie jest absurdalna, co potwierdziło zdobycie przez Wisłę Pucharu Polski w minionym sezonie pomimo obecności w składzie tego wymienionego powyżej przykładowego krajowego szrotu, któremu i dzisiaj w przytłaczającej większości najlepiej wychodzi popełnianie błędów kosztujących bezcenne punkty lub który po prostu jest totalnie nieprzydatny.
Moje słowa są łatwe do zrozumienia dla każdego, kto nie patrzy na nie oczami takich osób jak S1meone czy Jaroo, żyjącymi we własnym świecie absurdów, hejtu i alternatywnej rzeczywistości.