Patryko napisał(a):

No tak nie do końca, wszak trzeba te 10k euro topić w klblu co miesiąc. Fajnie by było, jakby chociaż mógł od czasu do czasu wejść w 60-70 minucie za Carbo, żeby Marc nie musiał grać praktycznie wszystkiego od deski do deski.
Mam nadzieję, że ta jakże droga lekcja z transferem Sapały czegoś nas nauczy. Łudzę się, że do standardowych procedur przed transferem wejdzie coś takiego jak wywiad środowiskowy. Przecież tego transferu dało się uniknąć, gdyby nasz skauting działał choć w minimalnym stopniu.
|
Sapała już raczej nie wejdzie za Carbo. Nie może tam grać piłkarz o motoryce oldboya i waleczności Najmana. Ja wiem że Sukiennicki nie okazał się drugim Makelele, ale jest szansa że jak się przyłoży do destrukcji zamiast próbować grać ofensywnie (ten pociąg już odjechał) to te pół godziny w pierwszej lidze jakoś ogarnie. Na razie idzie mu beznadziejnie, ale bez konsekwencji.
A Sapała to było spuszczenie grubej kasy w kiblu i nic tego już nie zmieni. Wydoi ile zdoła (pamiętam jak tutaj płakali że dostaje pieniądze jako ostatni i jak aię strasznie musi czuć bo zatrudniają nowych piłkarzy

) i jego ostatnim śladem że kiedykolwiek był na liście płac będzie pożegnanie na głównej stronie klubu.