âMarkusâ napisał(a):
|
Kto pisał, że wajcha została przestawiona na sprowadzanie "tylko Polaków"?
|
Ty i paru innych członków chóru.
âMarkusâ napisał(a):
|
Ona została przedstawiona na zwiększenie liczby Polaków, zmniejszenie Hiszpanów i dodanie paru obcokrajowców podesłanych przez menedżerów, tudzież będących kumplami nowego dyrektora sportowego.
|
A co w tym złego? Równowaga sprzyja budowie zespołu. Podziały w drużynie nie. Więc potrzebujemy i Polaków, i Hiszpanów, i innych obcokrajowców, w zależności od tego, kto się trafi. Raczej âtylkoâ Hiszpanie było kompromitującym pomysłem i nie kłam, zawsze pisałeś tylko o Hiszpanach, a nie âobcokrajowcachâ.
W obecnym rozdaniu braliśmy piłkarzy, których wypatrzył Moskal i których polecono Bashy albo których znał Basha. W poprzednim - to samo, ale zamiast Moskal wpisz Rude, a zamiast Basha - Kiko.
âMarkusâ napisał(a):
Moskal i Wisła w pierwszej części sezonu ligowego wyszli na tym fatalnie. Przez tego typu decyzje i optowanie za nimi mamy dziś takiego przepłaconego Biedrzyckiego czy przedłużenie kontraktów takim zawodnikom jak Broda, Talar Łasicki, Jaroch, zamiast zainwestowania pieniędzy w kogoś innego.
Przez takie, a nie inne decyzje podejmowane naturalnie głównie przez Królewskiego straciliśmy też Kiko, a wraz z nim rozeznanie w jakimkolwiek innym rynku niż polski. Sami skazaliśmy się na kolejnych Biedrzyckich, czy podsyłanie zawodników przez jakieś agencje menedżerskie i weryfikowanie tego całego badziewia przez rzekomo cudowne algorytmy Królewskiego, warte na razie tyle co nic.
|
Transfer Biedrzyckiego jest nieudany. Czy był to pierwszy wybór Moskala, czy ingerencja Królewskiego, może kiedyś dowiemy się.
Dyrektorowanie Kiko polegało na sprowadzaniu tylko Hiszpanów. To nie był dobry pomysł na stabilną budowę klubu. To mogło być przejściowe rozwiązanie podyktowane brakiem struktur, środków itp.