|
Moim zdaniem Igbekeme sprawdza się mając w drugiej linii dobrego partnera.
Tym razem Jop postawił na pary: Igbekeme - Sukiennicki, co się nie sprawdziło, oraz: Carbo-Sukiennicki, co również nie zażarło (potem siłą rzeczy musiał wejść Kutwa, więc Sukiennicki wrócił na ławkę).
Podejrzewam, że gdyby od początku grano w układzie Igbekeme-Carbo ten pierwszy spisałby się lepiej.
A może po prostu nie podeszło mu błoto na boisku?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|