FraMat napisał(a):

Tu nie ma co wyważać otwartych drzwi.
Owszem, czasami znajdzie się jakaś perełka nawet w Polsce, ale nie można na tym opierać dalekosiężnej polityki transferowej.
Można ewentualnie myśleć o pracy u podstaw, budowaniu prawdziwej akademii, która będzie długofalowo przygotowywała młode talenty do wejścia na poziom seniorski, ale jak pokazuje praktyka najlepszych akademii piłkarskich w Polsce (Poznań, Szczecin, Warszawa...) nawet i to nie zapewni obsadzenia dobrymi Polakami choćby połowy składu.
|
Nie można, ale nawet trzeba. Chyba że naprawdę mamy się już stać klubem z losowymi piłkarzami z łapanki (o ile już się nie staliśmy), jakich w Polsce jest dziesiątki. Ot tylko bardziej medialnym i z większą presją kibiców i prezesem pieprzącym ciągle o AI.
Wszystkie kluby naszego regionu które robią "coś z niczego" idą w szkolenie. Norwegia, Czechy czy mała ludnowciowo Austria bazuje na rodzimych zawodnikach, bo się wzięło tam konkretnie za szkolenie.
FraMat napisał(a):

Ale jak się spłaca?
Oto fragmenty artykułu z 12 września
(...)"
|
Przecież post azora to ewidentnie ironia