|
Ja myślę, ża raczej różnica poziomów pomiędzy klubami w Polsce nie jest aż tak duża, żeby nie dało się jej zniwelować zaangażowaniem, wybieganiem, agresją i zapierdalaniem w opozycji do olewactwa, przekonania o własnej zajebistości drużyn z wyższego poziomu.
Oczywiście, chodzi zawsze o 1 mecz na 10.
Resovia raz na dziesięć spotkań jest w stanie pokonać Lecha, Miedź wyeliminować Raków, czy Sandecja Cracovię.
Im dalej w kolejnych rundach to i faworyci podchodzą do rywalizacji poważniej.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|