Karherop napisał(a):
|
Wystawiając napastnika w środku pola to raczej nie. Możemy oczywiście się tak bawić, czy lepsze wyniki będą że Zwolinskim w ataku czy z Omranim? Będą wyniki?
|
Zastanawiam się, czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że górną półką dla Wisły stawiania na sprowadzanie rzekomo solidnych polskich ligowców będą właśnie maksymalnie zawodnicy typu Zwolińskiego, Sapały, Biedrzyckiego, Urygi, Jarocha, Biegańskiego, Młyńskiego - okraszeni całym stadem Wachowiaków, Szywaczy, Krzyżanowskich, Niewiadomskich, Szotów itd. - a górną półką stawiania na Hiszpanów z niższych lig czy w ogóle obcokrajowców są dla Wisły tacy piłkarze jak Rodado, Carbo, Villar, Igbekeme, Moltenis, Kiss, Mula, Alfaro?
A teraz zestaw ze sobą te półki i zobacz, która daje więcej jakości, mimo że w tej zagranicznej również zdarzają się fatalne pomyłki.
Karherop napisał(a):
|
zespoły które awansowały w ostatnich latach do esa miały od 70 do 95% Polaków w składzie, przy czym te 95% to miały 4 z 6 zespołów z ostatnich 2 lat: Puszcza, Ruch, Gieksa, Motor. To fakt, nie opinia
|
Ile pierwszoligowych zespołów miało procentowo inne korelacje narodowościowe w swoich składach w pierwszej lidze i ile z nich mając taką korelację w danym sezonie nie awansowało do ekstraklasy? Ile z nich mając taką procentową korelację z absolutną dominacją Polaków spadło z pierwszej ligi do drugiej ligi?
Bez podania tego kontekstu i tych danych obraz, który przedstawiasz jest niekompletny i prowadzi wyłącznie do wyciągnięcia złych wniosków.
Liczy się jakość zawodników i ich dostępność, której zagraniczne rynki oferują znacznie więcej niż rynek polskiej pierwszej ligi.