Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#670
Stary 14.10.2024, 08:33
Jaroo1: to też są dobre wnioski, wg mnie dużym problemem w szkoleniu w krajach rozwiniętych jest zsyntetyzowanie warunków które w dawniejszych czasach wypluwały piłkarzy, którzy z braku innych rozrywek naturalnie spędzali prawie każdy dzień z piłką przed rozpoczęciem treningów w klubach albo równolegle z nimi. to też wynika ze struktury społeczeństwa, względny dobrobyt i rozwinięta infrastruktura rzadko kiedy przekłada się 1:1 na postęp w poziomie zawodowego sportu
równolegle sport z tych samych powodów przestaje być atrakcyjny dla dzieciaków, my mamy jeszcze trudniej, bo tradycyjny rezerwuar sportowców czyli tzw. klasa pracująca nie jest zastępowana rzeszami imigrantów, którym mentalnie i sprawnościowo bliżej do fawelarzy z Brazylii czy piłkarzy z Afryki

PZPN za Bońka zrobił w tym względzie zajebistą robotę, podobnie jak ministerstwo i samorządy, które rozwinęły i rozwijają infrastrukturę do takiego poziomu, że poniżej IV ligi często się wydaje że seniorskie drużyny to zbędny balast w porównaniu do trenowania dzieciaków
wystarczy wejść na fanpage dowolnego lokalnego kiszkoklubu żeby zobaczyć, jaki akcent tam kładą właśnie na szkolenie młodzieży (choć naturalnie nie jest to Caritas i bodźcem jest też mniejsza lub większa kasa od rodziców, ale wspomniany system certyfikacji szkółek m.in. pod kątem infrastruktury też znacznie poprawił rywalizację między klubami)
taki dzieciak może zacząć trenować w lokalnym klubie ze swojej dzielnicy czy miejscowości - nie każdy musi zostać Lewandowskim, ale PZPN mocno powiększył samo sito z którego większe kluby mogą łowić talenty, które już na wejściu są w jakiś sposób urobione, a dzieciaki które nie przebiją pewnego sufitu, jak tylko chcą zostają w treningu, regularnym ruchu, wychowaniu trenerów i zdrowym trybie życia do wieku juniora

wic polega na tym, że wcale nie trenują na kartofliskach, bo mnóstwo małych klubów dysponuje co najmniej jednym boiskiem treningowym, dość powiedzieć że często sztucznym - trudno żebym oceniał np. Pogoń Skotniki po głównej płycie bo była grząska od deszczu na meczu z Wisłą II, skoro mają liczebnie największą akademię w Krakowie, a dzieciaki trenują na sztucznym w J&J Center
https://www.kspn.pl/obiekty-treningowe/
mówimy o klubie z V ligi

ja rozumiem, że wytrych o leśnych dziadach zamyka każdą rozmowę, ale jest strasznie kliszowy i przede wszystkim nieprawdziwy, bo udało się poprawić infrastrukturę, poziom szkolenia od samego dołu i znacznie poszerzyć jego skalę - druga połowa sukcesu to żeby nie psuć tego od góry, co przy wyborach personalnych jak np. selekcjoner kadry seniorskiej może budzić wątpliwości, ale czy naprawdę po każdej porażce reprezentacji musimy przerabiać cały czas te słabe argumenty?
Ostatnio edytowane przez Watts : 14.10.2024 o godz. 08:43.
Odpowiedz cytując