Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#96054
Stary 13.10.2024, 20:12
s1mone napisał(a):Wyświetl post

Markusik i jego kretynizmy w pełnej krasie. To, że my zagięliśmy parol na słabego Biedrzyckiego, wcale nie oznacza, że nie ma dobrych polskich piłkarzy w tej lidze do wyjęcia. Wcale również nie deprecjonuje tego kierunku.


Jedynym kretynizmem jest wmawianie, że dziś są w tej lidze kolejni polscy piłkarze do wyjęcia dla Wisły, którzy tym razem to już na pewno dadzą jej więcej niż taki Biedrzycki, Sukiennicki, Młyński, Starzyński czy wcześniej Jaroch, Łasicki, Sobczak, Sapała,Biegański, Broda, etc. Tym razem to już na bank wydanie na takich grajków pieniędzy nie będzie wyrzuceniem ich błoto! Bo S1meonik ma taką wizję!

Żaden tzw. "polski solidny ligowiec" czy rzekomy "wielki talent" nie sprawdził się należycie w Wiśle w ostatnich latach, nie okazał ogromnym wzmocnieniem dającym dużą jakość, nie został pewnym punktem zespołu i liderem drużyny. Na wszystkich pieniądze zostały w większym lub mniejszym stopniu zmarnowane. Takie są fakty.

Natomiast pieniądze wydane w ostatnich latach na obcokrajowców, a nie krajowych ligowców, dały takich zawodników jak Rodado, Carbo, Igbekeme, Colley, Alfaro, Mula, Villar, Moltenis, rzeczywiście potrafiących zrobić różnicę i dać jakość.

Porównanie takiego Moltenisa, Colleya, Tachiego czy nawet bardzo przeciętnego Eneko do Biedrzyckiego jest miażdżące. Oczywiście wiadomo dla kogo.

Podobnie porównanie Sobczaka czy Zwolaka do Rodado, Sapały czy Kutwy do Carbo, Młyńskiego czy Starzyńskiego do Alfaro, Baeny, Kissa, czy Villara, Gogóła czy Dudy do Igbekeme itd.

Dziś również liderami i najlepszymi piłkarzami zespołu są obcokrajowcy, a nie Uryga z Biedrzyckim czy jakimkolwiek innym polskim piłkarzem, którego mamy w kadrze - bez względu na to czy trenerem jest Sobolewski, Rude, Moskal czy Jop.

Kolejnym kretynizmem jest ponowne wmawianie, źe jeśli Jopowi uda się awansować do Ekstraklasy, nie stanie się to przede wszystkim dzięki grze tych obcokrajowców będących liderami zespołu, wśród których jest aż pięciu zawodników którzy przyszli z hiszpańskich niższych lig. Otóż to będzie głównie ich zasługa, to oni zrobią tu robotę jako najważniejsi zawodnicy i liderzy, a nie zwiększenie liczby Polaków, którzy zwykle tak dokładają swoją cegiełkę jak Biedrzycki. Wprost oszałamiająco!

Ewentualny awans zostanie zrobiony pomimo ich, a nie dzięki ich błędom czy fatalnej postawie takiego zawodnika jak ten ostatni. No tylko siąść i mu klaskać, podobnie jak Sukiennickiemu czy Twojemu wspaniałemu Brodzie

Ten awans, jeśli stanie się faktem, będzie w pełni potwierdzać to, co zawsze mówiłem na ten temat: drogą do budowy odpowiedniej drużyny jest stawianie przede wszystkim na wartościowych obcokrajowców, a nie przepłacanych krajowców takich jak Biedrzycki, Sapała, Młyński czy Broda, do których S1meonik dorzuciłby jeszcze niegdyś na przykład prawie czterdziestoletniego Janusza Gola, żeby i on załapał się na wydojenie od Wisły jakiejś kasy.

s1mone napisał(a):Wyświetl post
Moim zdaniem kierunek budowania całego składu i sztabu na samych Hiszpanach zostanie pięknie wyjaśniony przez Mariusza Jopa w ciągu najbliższych tygodni.
To jest naprawdę mocne. Kiedyż to mieliśmy w drużynie na boisku samych Hiszpanów lub w sztabie? Teraz nawet Kmiecik, Jop i Siwierski w magicznych fantazjach S1meonika zmienili swe obywatelstwo i kraj pochodzenia

Co Jop myśli o Hiszpanach pokazuje w każdym kolejnym meczu regularnie wstawiając ich do składu i opierając na nich grę swojego zespołu. Z pewnością chciałby mieć jeszcze więcej takich zawodników jak Rodado, Carbo, Igbekeme, a nie takich jak Biedrzycki, Sukiennicki, czy Młyński, bo rzekomo zaburzałoby to jakieś urojone proporcje w zespole
Ostatnio edytowane przez Markus : 13.10.2024 o godz. 20:35.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując