|
Tutaj temat jest głębszy. Jeżeli przyjeżdża lepsza piłkarsko drużyna to gospodarze często celowo nie zwalcują, nie przystrzygą trawy, nie zroszą. Żeby w ten sposób utrudnić, do tego staną w 10 we własnym polu karnym i liczą na farta. To się dzieje na każdym poziomie rozgrywek. Na tym opiera się PMS, na przeszkadzaniu. To jest oczywiście ważny element gry w piłkę, ale nie w proporcjach 95% przeszkadzania, a 5% kreowania. W przeszkadzaniu, równa jak stół płyta boiska, szybka murawa nie pomaga.
Potem jeden z drugim z pierwszej nie potrafi na 5 metrów zagrać, bo nigdy tego nie robił, dlaczego? Bo na kartoflisku się nie da.
Jak się do tego dołoży poziom sędziowania, gdzie w statystykach Wisła ma dwa razy więcej fauli niż przeciwnicy przy przewadze w posiadaniu piłki 60:40. To już całkiem ręce opadają.
|