wolfy napisał(a):

Bzdura, każdą karierę da się odwrócić - vide Colley. Tylko trzeba mieć umiejętności, tak jak Szwed. W przypadku Biedrzyckiego mam wątpliwości czy tu są jakieś głębokie rezerwy po które można sięgnąć nawet jeśli głowa by nadążała.
Jest to typowy przykład "stawiania na Polaków": słaby, drogi, do tego głowa nie dojeżdża. Termalika zamiast niego sprowadziła porządnego stopera zza granicy 
Ale tak to jest jak się słucha krakowskiego środowiska, trybun i nosa Moskala. Oby Królewski wyciągnął wnioski.
Potrzebujemy stopera i bocznego obrońcy minimum, obaj raczej zza granicy - brak w kraju sensowych kandydatur w naszym zasięgu finansowym.
|
Dlatego napisałem - są tacy zawodnicy, ale Biedrzycki w ogóle nie pasuje pod grę jaką mamy, więc sądzę że zostanie u nas wiecznym elektrykiem.
A boczny obrońca też by się przydał, ale ze wskazaniem że będzie to gość do 1 składu, a nie zapchajdziura.