Drozd napisał(a):

Już nie pitol głupot miał lekko ponaruszane styki co groziło zwarciem w każdej chwili, ale bronić potrafił lepiej i od Brody i od Cziczkana...
Tobie trudno to pojąć bo Biegeński to Twoim zdaniem wielki talent, co czyni bezcelowym wszelkie dyskusje w temacie bramkarskiego fachu
|
s1mone to chory człowiek który ma obsesje na pukcie młodych talentów z Polski. W jego magicznym świecie Broda wygrał rywalizację z Ratonem, który jest rzekomo najgorszym bramkarzem w historii Wisły.
Realia są takie że Broda to nędzny bramkarz który poza brakami w umiejętnościach (gra na przedpolu, gra nogami) nie ma po prostu organizmu do zawodowego uprawiania sportu.
Raton miał braki w pewności, ale sumarycznie był lepszy od Cziczkana. Z takim kasztanem jak Broda nie ma sensu porównywać, kolejny genialny transfer Królewskiego na uspokojenie trybun. Broda poleczy się jeszcze dwa lata na koszt Wisły żeby potem wylądować w trzeciej lidze, o ile będzie w stanie w ogóle uprawiać zawodowo sport (w co wątpię).
Skoro teraz stawiamy na Letkiewicza jako przymusową ofiarę under 20 to problem bramkarza mamy chwilowo rozwiązany. Tak jak w przypadku Satrusteguiego o losie Ratona zadecydowała nie jakaś chłodna kalkulacja tylko histeria "wincyj Polaków" rozgrzewana przez "krakowskich dziennikarzy".
Efekty: Broda zamiast Ratona i Biedrzycki zamiast Satrusteguiego, ten drugi za 150 tys. euro. Obaj gorsi dwie klasy piłkarsko.
I tak mamy farta że nie zrealizowano reszty pomysłów Moskala na wyrównanie narodowościowe składu

Ale by taki Janczukowicz hasał po skrzydle (jakby kogoś interesowało - Énossis Néon Paralimníou, 60 minut w 5-ciu meczach)...
Szczęśliwie Moskala zastąpił ktoś bardziej rozgarnięty i aktualnie jest normalna hierarchia w drużynie (poza obowiązkowym młodzieżowcem).