wolfy napisał(a):

|
Myślę że historia transferu Biedrzyckiego bardzo dużo powiedziałaby na temat obecnej Wisły.
|
Tak to jest jak o transferach decydują jakieś niepoważne odgórne założenia, wizje czy teorie.Tym razem musiał być po prostu koniecznie jakiś Polak, albo z grona "młodych zdolnych talentów", albo ktoś uznawany za "solidnego ligowca", broń Boże nie kolejny Hiszpan, czy obcokrajowiec, bo liczba Polaków musiała wzrosnąć.
No to mamy przepłaconego Biedrzyckiego. I ogromną kompromitację.
Zemściło się hołdowanie poglądom i założeniom nie mającym żadnego zakorzenienia w podstawowych kwestiach i kryteriach takich jak posiadane umiejętności oraz dopasowanie do stylu gry drużyny. Będzie mściło się nadal, bo z takim błędem będziemy musieli żyć przynajmniej do kolejnego okna, albo i o wiele dłużej, tak jak musimy już przez wiele lat znosić Fazlagica.
To, że Królewski okazał się tu niekompetentny nie dziwi. Dziwi zaś skala kompromitacji Moskala optującego za tym zawodnikiem.