Arked napisał(a):

|
Tak, popełnił błąd indywidualny, którego nikt za niego nie naprawił.
|
Był ostatnim obrońcą i miał piłkę przy nodze. Większość zawodników Siarki wracało odbudować formację. Miał po bokach Urygę i Mikulca.
W takich sytuacjach nie ma już komu naprawić błędu, dlatego nie gra się tak głupio.
No bo jak to sobie wyobrażasz - mamy na stałe mieć zawodnika asekurującego Biedrzyckiego przy każdym wyprowadzeniu piłki?
@Patryko - też się zastanawiam, koleś nie przyleciał tu z Mongolii tylko Niecieczy. Można go było obserwować co drugi tydzień bez żadnego problemu...