wolfy napisał(a):

Nie no, litości. To co odwalił Biedrzycki przy drugiej żółtej kartce noe wynikało z ustawienia, tylko jego własnych ograniczeń. Głównie intelektualnych.
Najpierw chciał wybić piłkę i nabił rywala a chwilę potem go powalił.
Serio potrzeba nadprzeciętnych umiejętności żeby takie rzeczy się nie działy?
|
Tak, popełnił błąd indywidualny, którego nikt za niego nie naprawił.