Arked napisał(a):

|
Zgadza się. Więc tych opcji wyboru możemy specjalnie nie mieć. To, że obrońca wygląda solidnie w innej drużynie 1 ligi, gdzie w obronie pomaga mu defensywny pomocnik i defensywny napastnik, nie oznacza, że będzie wyglądać solidnie u nas, gdzie stosunkowo często będzie wsadzany na minę (rozgrywanie pod pressingiem od bramki, przewaga liczebna rywali itd.).
|
Nie no, litości. To co odwalił Biedrzycki przy drugiej żółtej kartce nie wynikało z ustawienia, tylko jego własnych ograniczeń. Głównie intelektualnych.
Najpierw chciał wybić piłkę i nabił rywala a chwilę potem go powalił.
Serio potrzeba nadprzeciętnych umiejętności żeby takie rzeczy się nie działy? Moim zdaniem wystarczyło pomyśleć.
Sukiennicki mnie przeraził na tle Siarki. Ilość złych zagrań i przegranych piłek to wstyd na tle trzecioligowego rywala. Wejście Kutwy uspokoiło trochę grę. Bardzo słaby występ, a liczyłem że da radę.
W sumie jedyne emocje czułem jak Mikulec zwijał się po faulu rywala. Na szczęście wstał i był w stanie grać nadal. Poza tym kopanina na kartoflisku, co w połączeniu z radosną grą naszej obrony zapewniło emocje do samego końca.
O ile Alfaro jeszcze wracał do obrony, to Duarte naprawdę się w defensywie nie popisał. Strata piłki po zagraniu piętką do tyłu pod własnym polem karnym - kryminał.
Pozytywem gra Rodado, gol Zwolińskiego i ładna główka Urygi. No i przede wszystkim - brak kontuzji i dogrywki.
@sandomingo - to że masz mentalność nastolatka w Twoim wieku to nie powód do chluby. Większości osób z wiekiem rozwija się płat czołowy i zaczynają rozumieć, że nie każde ryzyko się opłaca.
Ja od trenera oczekuję myślenia strategicznego, jak widać niekoniecznie słusznie.