|
Tu już nie chodzi o to, że nasza obrona wyglądała beznadziejnie. Straciliśmy środek pola nędznym graniem po ziemi, to przecież w okręgówce uczą, że na takich pastwiskach lepiej grać górne piłki. Grać po ziemi to możemy sobie na Reymonta, bo tam jest chociaż gwarancja że piłka dojdzie do adresata, a nie odbije się od kępki trawy albo wytraci prędkość, przez co podania były niedokładne i mnóstwo strat.
Kolejna rzecz, którą łatwo zauważyć, to kompletne olewanie lewej strony, gdzie przy głupiej stracie nagle był sam Mikulec, dlaczego lewoskrzydłowy nie wraca się do obrony ewentualnie jakiejś asekuracji? Austostradę miała Siarka w tamtym miejscu, ze strony Jarocha nie było takiego zagrożenia.
|