sandomingo napisał(a):

Klasyka gatunku.
Nazwać argument glupim i po prostu przejść dalej.
A dlaczego głupi? No bo ja, prezes banku zbożowego tak uważam. I kropka.
|
Argument jest głupi, ponieważ odnosi się do kretyńskiego założenia, że skoro coś złego może się stać bez względu na nasze wysiłki to nie ma sensu minimaliować ryzyka.
Skoro niepalący też chorują na raka, to nie ma sensu rzucać palenia.
Skoro mogę mieć wadę serca i i tak umrzeć na zawał mimo zdrowego trybu życia, to nie ma sensu zrzucać wagi i dbać o siebie.
Większość idiotów racjonalizuje swoje przeszłe złe wybory żeby poczuć się lepiej, ale nie czyni to ich dobrymi. Ludzie inteligentni wyciągają wnioski i wprowadzają zmiany.
Głupie usprawiedliwienia dla bezmyślnych decyzji, bez przyjęcia do wiadomości że ryzyko można zminimalizować, nie go uniknąć, a ludzie robią tak ponieważ - w zdecydowanej większości wypadków rozsądek i ostrożność się sprawdzają. Są ludzie którzy doznali paraliżu bez swojej winy, ale to nie oznacza że mądrze jest skakać na bańkę w środek nieznanego jeziora.
Czasem potrzeba skalkulowanegk ryzyka, ale trzeba wiedzieć kiedy i mieć świadomość potencjalnych kosztów
Tak, kontuzję można złapać nawet w domu w łazience, ale nadmierne obciążenie meczami zdecydowanie zwiększa jej ryzyko. Podobnie zresztą jak złe prowadzenie się pewnego patocelebryty którego zatrudniono u nas jako piłkarza może być powodem jego kontuzji i beznadziejnej formy - nawet jeśli pod koniec kariery doznał olśnienia i zmienił podejście.
Dlatego to co piszesz jest lekkomyślne i głupie.
Sądziłem że tyle chociaż załapiesz, dlatego nie rozwijałem tematu żeby nie być protekcjonalnym. Ile Ty nasz lat?
@kryształ - pomijając fakt że sam Moskal nie rotował składem kiedy mógł i powinien (co sam na ostatniej konferencji przyznał zapytany o Rodado) - w czym to się kłóci z faktem że dodawanie kolejnych meczy Pucharu Polski pierwszym składem będzie nas kosztować?