|
@MaLk - nie zmieniłem zdania. Wyjaśniłem Ci że porównanie meczy z tymi samymi rywalami jest aktualnie niemożliwe - to raz. Dwa - przeczytaj mój pierwszy post Rude watch, bo sam dyskutujesz ze swoimi urojeniami. Padło tam słowo "zabawa" o ile się nie mylę.
A Jop skradł moje serce zdejmując Biedrzyckiego w tym meczu, a Carbo w poprzednim po żółtej kadrze. I nie wpuścił zagrożonego Urygi, wszedł Kutwa i dał radę.
Innymi słowy - zrobił wszystko żeby te mecze wygrać. Wystawił najlepszych piłkarzy lejąc na parytety narodowościowe, ustawił ich na swoich pozycjach, przestawił drużynę w obronie żeby była asekuracja, jak mógł to zmieniał wykartkowanych i zmęczonych, dał Zwolińskiemu czas żeby się przełamał. Uryga odpoczął, Biedrzycki wyczyścił kartki przed meczem w którym i tak nie mógł zagrać.
Jop DAŁ SOBIE SZANSĘ. Czasem tyle wystarczy.
Moskal sam się pogrzebał.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|