Skawa Wadowice napisał(a):

Z jednej strony spoko, z drugiej strony juz mozna sie domyslac jak bedzie wygladala gra wiekszosci druzyn ktorzy szukaja SFG, a szczegolnie tych ktorzy stawiaja autbous i licza na karny z przypadku.
Gra na afere i nabijanie strzalow z daleka na wysokosci reki by kogos ustrzelic.
|
Przeciw nam i tak wszystko dyktują, może chociaż będzie po równo w drugą stronę.
@Arked - jak widzisz, nie miałeś racji w kwestii karnego. Zawodnik z Siedlec wbiegł o wiele za wcześnie, od tego jest VAR żeby to wyłapać. Pamiętam też że dyktowano dokładnie takie karne przeciw nam - dotknięcie podpierającą ręką. Nikogo wtedy nie interesowało że zawodnik nie miał szans kontaktu uniknąć.
Serio nie wiem co tu próbujesz udowodnić.
@Kurz - wbrew Twoim i FraMat-a bzdurnym teoriom - obecność Rodado w polu karnym zwiększa szansę na strzelenie gola.
Wbrew temu co Ty twierdzisz już któryś sezon - da się grać inaczej niż robił to Moskal. Na szybko:
- ograniczyliśmy do minimum liczbę wrzutek w "piątkę" które były oddaniem piłki rywalowi za darmo
- zwiększyliśmy liczbę strzałów z bocznych stref, padły tak już trzy gole w dwóch meczach
- gramy dwoma napastnikami i dwoma środkowymi pomocnikami ustawionymi pionowo względem siebie
- poprawiliśmy asekurację, niemal zawsze przy stoperach jest minimum jeden szybki piłkarz który ich asekuruje. Drastycznie zmniejszyło to szanse rywali na kontrę
- rzuty rożne wykonują pomocnicy, nie nasz najlepszy napastnik. Do tego nie wrzucamy w piątkę i często rozgrywamy krótko. Twój rozpaczliwy bełkot o "wolnym elektronie" Rodado wykonującym rzuty rożne jest już raczej zweryfikowany - negatywnie.
-
Jop wystawia optymalny skład na swoich pozycjach, co zwiększa opcje gry 1 na 1 na skrzydłach i rozegrania w środku. To co robił Moskal to był sabotaż. Tutaj miałem największe obawy, ale Jop chyba zrozumiał że posadę utrzymają mu tylko zwycięstwa, nie brednie "krakowskich dziennikarzy" i twittera o młodych zdolnych. Granie Sukiennickim i Starzyńskim na skrzydłach to był sabotaż.
Co zabawne, są to rzeczy które Jop i Królewski przytaczali zaraz po zmianie trenera. Sugeruję zapoznać się z konferencją przedmeczową przed Odrą i konferencji Królewskiego.
Jop walczy o posadę maksymalizując szanse na dobry wynik. Tu nie trzeba galaktycznej taktyki, ba - przy takim materiale ludzkim takie próby są kontrproduktywne.
Moskal sam się zwolnił swoimi głupimi pomysłami.