wolfy napisał(a):

Raczej chodzi o to że te strzały były OBOK bramkarza. Czyli miał szansę się pomylić.
Jak taki Starzyński mając całą bramkę przed sobą wali w środek... Umówmy się, tylko parodysta wpuści takiego gola.
Boisko było bardzo śliskie, padał deszcz - trzeba było tylko dać szansę się pomylić bramkarzowi.
|
Zgadzam się.
Podejrzewam, że na treningach strzeleckich przywiązuje się wagę do celowania w bramkę zamiast do szukania jej rogów.
Potem taki piłkarz jest zafiksowany na tym zadaniu, widzi z pewnej odległości sylwetkę bramkarza, który wyróżnia się przeważnie strojem od całej reszty i podświadomie celuje w tę wyróżniającą się sylwetkę.
Nawet gdyby bramkarz stanął poza światłem bramki, taki piłkarz nadal by w niego celował.
