Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#293
Stary 28.09.2024, 08:15
koniak napisał(a):Wyświetl post
Przecież pierwsza połowa wyglądała jak za Moskala. To, że wreszcie strzelimy tą bramkę i pójdziemy za ciosem było do przewidzenia niezależnie od tego kto jest na ławce.
Dokładnie tak jest.
Widzę, że niektórzy już tutaj się doktoryzują na wykazywaniu jakim Moskal był nieudacznikiem przytaczając liczbę punktów zdobytych w lidze, a zapominając o tym, że niezadowalające rezultaty w lidze były pochodną gry w eliminacjach europejskich pucharów, braku prawidłowego okresu przygotowawczego, wypadnięciu kilku ważnych zawodników i zwykłego braku szczęścia.

Oczywiście, gra za Moskala i gra za Jopa różnią się pewnymi drobnymi niuansami, ale wszystko i tak sprowadza się do jednego, że zazwyczaj mamy przytłaczającą przewagę tyle, że rywal ustawia autobus w polu karnym i przed nim, jego obrońcy z poświęceniem przyjmują na siebie wszystkie strzały, a jeśli tylko sami psim swędem strzelą pierwszego gola, to potem walimy jak głową w mur.

Idealnie tak samo wyglądał mecz Resovii z Lechem.

Tyle, że Lech miał jeden taki mecz ze słabszym, ale zmotywowanym jakby grał z Realem, rywalem, a Wisła ma takich meczy, w których rywale gryzą ziemię, w trakcie rundy multum.

Inaczej: jeśli strzelamy pierwsi bramkę, dalej idziemy za ciosem (no chyba, że pojawi się jakiś wygłup jak w przypadku Kissa z Pruszkowem, gdzie dajemy rywalowi kolejną szansę).

Nie jesteśmy w stanie sprawdzić jak zagrałaby Wisła z Odrą gdyby nadal Moskal był trenerem.
Dlatego doktoryzowanie się na temat słabości Moskala jest przejawem chęci zabłyśnięcia na forum pseudo-analizami i chęci podtrzymywania głupiego sporu o niczym.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując