Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 28.09.2024, 08:14
Ważne trzy punkty. Wciąż jednak nie wiem czy w kontekście walki o utrzymanie czy walki o baraże.
Ten mecz niczego nie udowodnił ani niczego nie przesądził. Ale przynajmniej wlał odrobinę optymizmu.
Pierwsza połowa to klasyczna Wisłą z ostatnich lat, schematyczne rozgrywanie akcji i nieudolność w ich wykańczaniu vs autobus przeciwnika. Moim zdaniem gra gorsza niż chociażby w meczu z Wartą.

Druga to gen szczęścia Mariusza. Pierdylion czterdzieste czwarte dośrodkowanie, trzech zawodników Wisły mija się z piłką, ta odbija się od wewnętrznej części słupka. Trzy centymetry w prawo i piłka wyszłaby w pole, czyli klasyczna Wisła. Tylko nie piszcie, że to był kunszt Alfaro. A potem już poszło. Na rozluźnionego przeciwnika jesteśmy bezkonkurencyjni.

Ale ten mecz i tak byśmy wygrali. Odra po sześćdziesiątej minucie siadła kondycyjnie a szybkościowo i motorycznie nie prezentowała się najlepiej od początku. Przypomina się Wisła pod legendarnym trenerem. Wystarczy popatrzyć na pojedynek biegowy rezerwowych 77-mek przy piątej bramce.
W żadnym przypadku nie należy jednak umniejszać wagi zwycięstwa. Optymizmu należy też szukać w tym, że wracają zawodnicy po kontuzjach a Ci co przyszli zaczynają być gotowi do gry. Pole manewru, którego nie miał Kazek się poszerza.

Co do trenera to zobaczymy po kilku meczach. Póki co jestem jak najbardziej za tym, żeby został. Jest "za darmo" a po ostatnich wyczynach prezesa chwilowo nikt poważny tu nie przyjdzie. Ale nie przywiązuje się do myśli, że to trener na lata. Jak można wywnioskować, ze słów właściciela aspekt sportowy nie jest istotny, ważne aby prezes dobrze czuł się w klubie.
Odpowiedz cytując