|
Praca lubi ciszę, kasa lubi ciszę, to właśnie różni ludzi sukcesu, ponadprzeciętnych od zwykłych zjadaczy chleba ze po pierwsze mniej mówią a więcej robią, lepiej robią, myślą itp niż zwykli ludzie a po drugie mają np do życia w świecie mediów mocna psyche.
Królewski, który powiedzmy że ma głowę do nauki i odniósł sukces w jakiejś branży całkowicie nie ma cechy, które byłyby w stanie udźwignąć prowadzenie takiego klubu jak Wisła.
Abstrahując od tego kiedy on jest szczery, czy wtedy jak płacze czy wtedy jak mówi że jest twardzielem który wszystko wie najlepiej to po prostu jego wystąpienia czy te sztuczne, prawdziwe, łzawe czy agresywne są objawem tego że się nie nadaje.
Chłop nie radzi sobie z samym sobą, raz gra kozaka, raz płacze, później chleje wódę po nocach żeby się odstresować, raz chce odchodzić z Wisły żeby później sam w niej rządzić itd
Chłop ma rządzić Wisła a nie ogarnął że skoro nie ma psychy do zadań x to wystarczy zatrudnic prezesa, którego rola będzie w bardziej przystepny sposób zwalniać ludzi itd
Praktycznie każda decyzja Królewskiego jest zła. Patrząc na zwolnienie Moskala i Krzoski, wyszło zasilanie, później poleciał do kanału sportowego kozaczyć, żałosne, teraz płacze, żałosne.
W ciągu tygodnia w jednej sprawie odjebal x memicznych rzeczy i głupot
Niestety hakowanie enigmy polskiej piłki idzie mu gorzej niż by szło jakiemuś dziecku z klas 4-6.
Gościu po prostu nic nie ogarnia i jedynie ośmiesza siebie i klub. Przy okazji staczając Wiśle sportowo.
Jak to ma być przywódca, który reanimuje trupa jakim jest Wisła to....
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|