Jarosław K napisał(a):
|
Ten model bierze pod uwagę parę sezonów wszystkich zespołów grających w pierwszej lidze. Bierze pod uwagę wszystkie jej kluczowe statystyki, które pokazują, co trzeba zrobić, żeby awansować. Po prostu. To model wskazujący idealny archetyp zespołu, który awansował. Jak my tego blisko jesteśmy, czy jesteśmy daleko, jak bardzo jesteśmy do tego podobni, jakie mamy szansę realnie awansować. I teraz tak, mamy taki żółty wykres i mamy taki szary. Ten żółty pierwszy, to jest takie miejsce, gdy gramy na poziomie zespołu, który był w pierwszej dwójce. Tu nie tylko chodzi o punktowanie, ale też o inne modele, które świadczą, że jesteśmy na dobrej drodze do awansu, a wszystko co jest poniżej wskaże nam że jesteśmy w pierwszej szóstce. No i my jesteśmy dużo poniżej tego i robi się bardzo niebezpiecznie.
|
Nie wiem jak to wygląda dla osób bez wykształcenia technicznego i bez jakiegoś doświadczenia w stosowaniu liczb i modeli statystycznych w realnym biznesie czy życiu, ale dla ogarniętych to jest absolutny kabaret. On modeluje na kilku/kilkunastu przykładach zależności statystyczne i na ich podstawie ocenia/wyrzuca trenera. Mając próbkę 7 kolejek i to jeszcze z trzema zaległymi (30%). I to w momencie gdzie próbkę bazową zaburza absolutnie unikalne wydarzenie na pierwszy rzut oka dezaktualizujące dowolny model historyczny w I lidze (puchary). To się nie dzieje.
Ale dla osób z IT jest jeszcze lepszy i bardziej kabaretowy fragment. I łatwiejszy do zrozumienia.
Jarosław K napisał(a):
|
A jakby Pan przyszedł na przykład do klubu, który mówi tak "Pani asystentka może teoretycznie wejść do danego systemu i widzieć, trochę jak w bankach jest, że tam jest disaster recovery, polega to na tym, że jak wszystko padnie, na przykład zabiją wszystkich najlepszych dyrektorów IT i tak dalej, każda osoba w banku, nawet brzydko mówiąc pani sprzątaczka, z konsoli i z instrukcją ma odtworzyć cały system bankowy. Taki jest wymóg wszystkich systemów IT, które tam są. Ma pan instrukcję, idzie Pan i ma wstać. Wisła Kraków ma wstać. Niezależnie, czy to będzie Bartek Karcz, Pan Białoński, ona ma wstać. Nieważne, kto tam jest.
|
Jak młody i ambitny Jarek spod Gorlic po przeczytaniu dwóch książek o programowaniu wyobraża sobie procedury disaster recovery w bankach. Ja p… sprzątaczka z konsoli z instrukcją bank postawi. To jest k… kandydat na wypowiedź dekady.
I koleś z taką wiedzą (a konkretnie jej brakiem) prowadzi Wisłę w stronę technologicznej przyszłości.