Markus napisał(a):

|
Fakty są takie, że Sobczaka odpalił Królewski przy pełnym poparciu Moskala, a nie wbrew niemu. Była to decyzja taka jaką Moskal chciał, aby została podjęta. Nie grałby on u niego gdyby nadal był w klubie, bo on go nie widział w drużynie. Pracował z nim już wcześniej, miał o nim wyrobione zdanie. Tyle w temacie.
|

Naucz się czytać ze zrozumieniem:
"- Kiedy ja dostałem sygnał z Wisły, to decyzje kadrowe w klubie zostały już podjęte - mówił Moskal. - Gdybym miał listę piłkarzy, z którymi chciałbym pracować, to Szymon nie byłby pierwszy na tej liście."
Reszta to Twoje żałosne gdybanie. Chyba, że twierdzisz, że Moskal kłamie.