wolfy napisał(a):

To ja już wolę Rude. Może znowu zobaczę napastnika w polu karnym.
Na tym etapie nie mam wielkich wymagań.
|
Skąd pewność, że to nie wybór Rodado, który zdaje sobie z tego sprawę z tego, że jeżeli sam czegoś nie zrobi, będzie stał jak .... w polu karnym i czekał na kalekie podania i dośrodkowania. Jego sposób gry to właściwie recenzja możliwości innych. Trzeba sobie zdawać z tego sprawę, że im lepiej mu idzie, tym bardziej przeciwnicy starają się utrudniać mu życie, zneutralizować. I to się nie zmieni, dopóki będzie jedynym zawodnikiem stwarzającym realne zagrożenie.