leszekpw napisał(a):

Chyba na karb przypadku. i taką tu mamy większość kibiców. Wymądrzanie się top level, a nie potrafią sensownie użyć zwrotu w języku ojczystym.
|
Autokorekta.
Jak Ci nie pasuje to masz opcje ignoruj. Ja skrzętnie z niej korzystam.
wolfy napisał(a):

Tak na serio - Moskal bardzo sobie szkodził różnymi decyzjami sportowymi, a jak chce się stać w kontrze do prezesa to trzeba mieć mega wyniki, nie 6 punktów w siedmiu meczach 
Mogła Królewskiego krew zalać na to że jedyny skuteczny napastnik wykonuje rzuty rożne? Mogła.
A może uznał że z tej mąki chleba nie będzie kiedy Moskal na swojej ostatniej konferencji przedmeczowej odparł że psycholog to "śmichy chichy w szatni"? Może to była ta kropla przelewająca czarę goryczy?
Nie dowiemy się w najbliższej przyszłości, ale Moskal zaliczył serię po której trenerzy są zwykle spakowani. Wszyscy są w szoku bo Królewski do poniedziałku uchodził za miękką faję która nikogo nie zwolni.
|
Jak szukamy logiki to w tym ją znajdziemy. W pewnym sensie najgorsze co można zrobić to trzymać trenera tylko dlatego że powiedziało się 3 miesiące wcześniej że patologia jest ich zwalnianie.
Kiedyś JK powiedział że nie stawia żadnych publicznych ultimatum bo skazuje się sam na taką a nie inną decyzję.
Bardziej od zwolnienia Moskala nie podoba mi się nasz dorobek punktowy po 7 meczach.