|
Może pozornie to nieistotna różnica, ale sądzę gdyby Moskal poleciał bezpośrednio po ŁKSie, albo dzień później, (zwłaszcza bez tych wcześniejszych wrzasków na trybunach o dawaniu im czasu po Warcie) wszyscy położyli by to na karb nie utrzymania ciśnienia przez Królewskiego i ogólnie pewnie większość kibiców pukała by się w głowę, ale nie spowodowałoby to takiego rozchybotania łódki, jak ta decyzja tydzień później. Bo wtedy już wrażenie całkowitej niekonsekwencji i utraty kontroli było dojmujące, a potem jeszcze przyszło gaszenie pożaru benzyną kolejnych oświadczeń i bzdurnych pokoi na X.
Wychodząc z założenia, że złożenie broni przez Królewskiego w naszej obecnej sytuacji oznaczałoby już na 99% bankructwo i restart to naprawdę ciekawe co pójdzie z trybun jutro. Bo propozycja wypierdalania może zostać przyjęta i co wtedy?
Ostatnio edytowane przez masada : 26.09.2024 o godz. 09:33.
|