BCGorlice napisał(a):

Niestety wszystko wskazuje na to, że serial o tym jak Słońce Gorlic wkręca tysiące ludzi w spektakularny sposób powoli się kończy. Trochę szkoda. Ale to pozwala wrócić do pewnej kwestii.
Jakiś czas temu odbyłem tu dysputę z kolegą MaLkiem dotyczącą osiągnięć i wiarygodności Nadprezesa w jego podstawowym biznesie. Ja o tych rzeczach piszę bo lata doświadczeń pojazują mi że ludzie solidni w jednych miejscach mają tendencję do bycia solidnymi w innych a bajkopisarze i mitomani w jednych są też bajkopisarzami i mitomanami w innych.
Kolega MaLk wypisywał jednak mądrości o rozliczaniu wyłącznie za sprawy związane z Wisłą, jak zwykle zresztą zupełnym zapewne przypadkiem racjonalizując bzdury wygadywane przez Wizjonera. Ba, on tego nie nazywał bzdurami tylko marzeniami i nie odbierał Jarosławowi prawa do ich posiadania. Łaskawca.
Dzisiaj kiedy z mało zrozumianej technologii i zawiłości biznesowych przechodzimy na proste deklaracje sportowe i relacje międzyludzkie wszyscy zaczynają widzieć jak zerową wartość ma cała ta gadanina, obietnice i zapowiedzi Prezesa.
Czyli moja oczekiwania wynikające z logiki i doświadczenia się potwierdziły. A Ci którzy pisążali za przemyśleniami wanna-be eksperta mają teraz moment otrzeźwienia. Ale nie popadajcie w rozpacz - kolega MaLk na pewno Wam objaśni, że to wszystko to marzenia Szefa i nie wolno mu ich odbierać.
PS. Widzę, że nawet przygłupy z Weszło jeszcze niedawno publikujące kretynizmy o zasiadaniu przy stoliku przy którym ważą się losy świata przejrzały na oczy. Szkoda, już nie będzie tak zabawnie.
https://weszlo.com/2024/09/24/perspe...ie-zestarzaly/
|
Ja pier*olę, jak Ciebie musiało zaboleć, że ktoś ośmielił się zapytać o dowody na poparcie rzuconych oskarżeń. Albo to, że przez przypadek wygadałeś się o tym, że Królewski niszczy Twój prestiż społeczny absolwenta AGH
Widzę że masz już dwa cele na tym forum - awansowałem w sumie już na pierwsze miejsce, bo nawet pisząc o Królewskim jako takim, w każdym poście będziesz już musiał użyć mojego nicka, przy okazji próbując mnie przerobić na "zwolennika Królewskiego", który nie-przypadkiem go tutaj broni, co może tylko spowodować napady niekontrolowanego śmiechu u mnie i czytających w miarę regularnie to forum
Jechałem tutaj po sposobie zarządzania Wisłą przez Królewskiego zanim w ogóle na tym forum się pojawiłeś i robię to ciągle do dzisiaj. Różnica między nami jest jednak taka, że krytykuję za to, co robi i w oparciu o rzeczywistą działalność w Wiśle, Ty chlapiesz błotem bez oparcia w faktach, ale za to w oparciu o "oczekiwania wynikające z logiki i doświadczenia" i liczysz na to, że się ostatecznie sprawdzą.
Ty nie postanowiłeś odbyć tutaj żadnej dyskusji na temat osiągnięć i wiarygodności Królewskiego w Synerise, tylko najzwyczajniej w świecie porzucać sobie konkretnymi zarzutami, których do dzisiaj nie potrafiłeś udowodnić, ale teraz podpinasz się z tym ochoczo pod to, co dotyczy jego działalności w Wiśle, tak jakby magicznie miało to udowodnić to, co mu zarzucasz w Synerise. Jakby zwolnienie Krzoski i Moskala oznaczało, że magicznie zarzut matactwa czy oszustwa księgowego się aktualizuje. To tak nie działa. Przypomnę, z całej tamtej "dyskusji" ostało się to, co zarzuciłeś mu już po zakończeniu tej dyskusji. Nieopublikowanie sprawozdania finansowego.
Jeśli więc znowu będziesz łaskaw przywoływać mojego nicka w swoim poście, z łaski swojej zrób to w kontekście przywołania jakiś faktów na temat tego, o czym polemizowaliśmy, a nie tego, że w Wiśle nie ogarnia, co było dla mnie zawsze poza dyskusją.