Niestety wszystko wskazuje na to, że serial o tym jak Słońce Gorlic wkręca tysiące ludzi w spektakularny sposób powoli się kończy. Trochę szkoda. Ale to pozwala wrócić do pewnej kwestii.
Jakiś czas temu odbyłem tu dysputę z kolegą MaLkiem dotyczącą osiągnięć i wiarygodności Nadprezesa w jego podstawowym biznesie. Ja o tych rzeczach piszę bo lata doświadczeń pojazują mi że ludzie solidni w jednych miejscach mają tendencję do bycia solidnymi w innych a bajkopisarze i mitomani w jednych są też bajkopisarzami i mitomanami w innych.
Kolega MaLk wypisywał jednak mądrości o rozliczaniu wyłącznie za sprawy związane z Wisłą, jak zwykle zresztą zupełnym zapewne przypadkiem racjonalizując bzdury wygadywane przez Wizjonera. Ba, on tego nie nazywał bzdurami tylko marzeniami i nie odbierał Jarosławowi prawa do ich posiadania. Łaskawca.
Dzisiaj kiedy z mało zrozumianej technologii i zawiłości biznesowych przechodzimy na proste deklaracje sportowe i relacje międzyludzkie wszyscy zaczynają widzieć jak zerową wartość ma cała ta gadanina, obietnice i zapowiedzi Prezesa.
Czyli moja oczekiwania wynikające z logiki i doświadczenia się potwierdziły. A Ci którzy pisążali za przemyśleniami wanna-be eksperta mają teraz moment otrzeźwienia. Ale nie popadajcie w rozpacz - kolega MaLk na pewno Wam objaśni, że to wszystko to marzenia Szefa i nie wolno mu ich odbierać.
PS. Widzę, że nawet przygłupy z Weszło jeszcze niedawno publikujące kretynizmy o zasiadaniu przy stoliku przy którym ważą się losy świata przejrzały na oczy. Szkoda, już nie będzie tak zabawnie.
https://weszlo.com/2024/09/24/perspe...ie-zestarzaly/