pi0tr3k94 napisał(a):

Jak się patrzy na takich asów jak jaroch, biedrzycki, Uryga, sapała i reszta tych zblatowanych gwiazdorów to ciężko nie cisnąć szydery.
Warto też pamiętać, że jak mieliśmy charakternych grajków np. za czasów Stolarczyka, to nikomu szydera nie przeszkadzała, a wręcz przeciwnie, naszym głównym atutem była atmosfera w szatni.
A teraz mamy bandę mentalnych cipek z alanem "oldbojem" Urygą na czele, gdzie złego słowa nie można powiedzieć bo się panowie piłkarze obrażają.
|
To samo chciałem napisać - za Kiko czy Sobola byla Drużyna i team spirit, jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Teraz zgraja obrażonych chłopaków z niższych lig, którym w głowach sie poprzewracało.
Całkiem możliwe, że Sobczak też przez brak odpowiedniego podejścia do nowoczesnych pomysłów prezesa odpadł.
Dramat