biedny ten Jarosław
tak się poświęca
nie śpi walczy z wiatrakami na twitterze
ba jeździ na wypoczyn do Sevilli żeby posłuchać o tym i o owym w sprawie zarządzania klubem
a tu co?
katastrofa porażka za porażką, klęska za klęską
i jeszcze mu impry z alkoholem robią pod bokiem
no on chciał naprawdę chciał tego tam Moskala zachować w spokoju przynajmniej do grudnia
bo on wierzy głęboko... ale się nie dało
jak on cierpi i walczy dla tej Wisły
on Jarosław Wielki

ps. same asy tego forum bronią JK i piszą o tej imprze
no naprawdę wierzyć im trzeba
albo nie
